DOM – GABINET PSYCHOTERAPII

CISZA – ODPOCZYNEK

CISZA - ODPOCZYNEK

W sytuacjach, w których nie jestem w stanie nic zmienić i zrobić, bo np. decyzje i wybory leżą po stronie kogoś innego cisza pomaga odnaleźć spokój.

Nie wiem jak będzie, nie wiem co będzie, ale uczę się nie przejmować tym. Przyjmować co jest i widzieć dobro, które jest. A dobro dla mnie jest takie- że w ciszy dostrzegam Boga, który jest. 

Cisza wyprowadza z egoizmu- z tego, że ma być tak jak chcę i cisza uczy tego, żeby chcieć dla drugiej osoby dobra, nie tego, co mi się wydaje najlepsze i właściwe, ale tego, czego chce Bóg dla tej osoby. W ciszy mniej się martwię o siebie, w ciszy uspokajają się emocje i porządkują myśli. Cisza przynosi ukojenie i odpoczynek. W końcu w tej ciszy nie kręcę się tak wokół siebie – wokół tego co ma być, bo ja tak chcę, wokół tego co przeżywam, wokół tego jak traktują mnie inni, wokół tego jak chcę być traktowana, wokół tego co otrzymuję, a czego nie, wokół tego jak wyglądają sytuacje, jak powinno być, a jak nie jest… 

Czasem zdaje mi się, że życie to ciągłe kręcenie się wokół siebie – czy jest mi źle, czy jest mi dobrze… 

W ciszy uczę się składać wszystko w rękach Boga i odpoczywać od siebie. W ciszy przychodzi głęboki spokój, który uczy odchodzić od siebie. Cisza przynosi odpoczynek. Zaczynam widzieć Życie, zaczynam Żyć. Kiedy jestem przy sobie, z sobą to ciągle stawiam siebie w centrum, moje zdanie jest najważniejsze, moje spojrzenie najistotniejsze… a wszystko powinno być po mojej myśli. 

Kiedy odpoczywam w ciszy od siebie zaczynam widzieć przestrzeń, zaczynam patrzeć szerzej, widzę więcej i widzę, że życie ma Sens głębszy niż mi się tylko wydawało, głębszy niż moje myśli i oceny sytuacji. W ciszy odpoczywam od siebie, a przez doświadczam więcej miłości i dobra. Bo nie zamykam swojego serca tylko w tym, żeby było „po mojemu”, żeby było tak jak ja chcę i żeby inni wokół byli tacy jak chcę. To chyba największe zniewolenie – zniewolenie sobą.

Ciągłe roztrząsanie co jest dobrze, a co jest źle- według mnie. Jakby brakowało widzenia, że zawsze może być dobrze, bo zawsze mogę być z Bogiem i nic i nikt nie może mnie od Niego oderwać. Cisza przynosi odpoczynek, bo nie muszę się już o siebie i innych martwić. Cisza daje wolność, wolność od siebie. Cisza uspokaja. Cisza przynosi pewność, że nie jestem sama. Cisza poszerza serce, otwiera je na Boga, który jest miłością i daje pragnienie życia tą Miłością. Cisza jest twórcza, bo prowadzi do Miłości. 

I chcę ciągle wracać do ciszy, gdy chaos, zmęczenie, gdy myśli 1000 chcę wracać do ciszy.

Scroll to Top